Agonia bałtyckich dorszy

293 Views0 Comment

AGONIA BAŁTYCKICH DORSZY

Od lat przełowione zasoby dorsza bałtyckiego są na wymarciu. Zgodnie z najnowszym raportem Międzynarodowej Rady Badań Morza – populacja dorsza bałtyckiego, stada wschodniego osiągnęła krytycznie niski poziom i nie jest w stanie rozmnażać się wystarczająco szybko, żeby odbudować się i przyszłości utrzymać zdrowe stado. Niestety, tym samym Bałtyk dołączył do niechlubnego grona 1/3 światowych łowisk niezrównoważonego połowu … póki co jeśli chodzi o dorsza, ale kondycja pozostałych gatunków też nie jest rewelacyjna.

To naprawdę ostatni dzwonek, aby zatrzymać katastrofę! Co może się stać najlepiej pokazuje je historia populacji dorsza u wybrzeży Nowej Fundlandii w Kanadzie. W 1992 roku, w wyniku wieloletnich intensywnych połowów, pozornie niewyczerpane łowisko dorsza załamało się – zabrakło w nim ryb. W rezultacie 40 tysięcy osób straciło pracę, stado do dzisiaj się nie odbudowało, a wydarzenie uznawanie jest za jedną z największych katastrof ekologicznych XX wieku.

Jakie są przyczyny tego stanu w Bałtyku?

  1. Przede wszystkim zbyt wysokie połowy dorsza, przez co jego populacja nie jest w stanie się odradzać.
  2. Zbyt wysokie połowy innych ryb, którymi żywią się dorsze.
  3. Rabunkowe połowy wielkich trawlerów.
    Te tzw. „paszowce”, pływając parami ciągnąc przez morze sieć o długości kilkuset metrów. Dokonują w ten sposób olbrzymich połowów do celów przemysłowych, głównie na mączkę rybną (tak, tak – krowa to teraz największy morski drapieżnik). W sieci wpadają różne ryby, w tym będące pożywieniem dorszy śledzie i szproty, a także młode dorsze. Duże statki niszczą dno morskie, trałując je. W ten sposób znika środowisko życia nie tylko dla samego dorsza, ale i innych gatunków, także tych, którymi się żywi właśnie dorsz.
  4. Masowo stosowane przez rolników nawozy azotowe i fosforowe spływają rzekami do Bałtyku, podobnie jak gnojowica z hodowli świń. Powoduje to zakwity glonów, odtlenienie wody i tworzenie beztlenowych stref śmierci.
  5. Z powodu ocieplenia się klimatu rośnie też temperatura Morza Bałtyckiego. Dorsze, które dobrze czują się w chłodnych wodach, migrują na północ.

Jeżeli chcemy, żeby dorsze w Bałtyku się odrodziły i nie nastąpiła katastrofa jak ta u wybrzeży Nowej Fundlandii to od zaraz konieczne są radykalne ograniczenia połowów nie tylko dorsza, ale też mniejszych ryb, którymi się żywią. Stworzenie dużych morskich obszarów chronionych, a do tego zaprzestanie rabunkowych połowów przez paszowce.

Publikacja cytowanego powyżej raportu skłoniła dziewięć międzynarodowych organizacji pozarządowych działającym w obszarze ochrony środowiska, m.in. WWF, wystosować list do ministrów ds. rybołówstwa wszystkich państw członkowskich regionu Morza Bałtyckiego z wezwaniem do natychmiastowego zamknięcia połowów na wschodnim stadzie bałtyckiego dorsza. Miejmy nadzieje, że świadomość ta dotrze do decydentów i uratujemy dorsza w Bałtyku.

Ty też działaj ekologicznie i wybieraj niezagrożone gatunki ryb i owoców morza.
Chroń różnorodność biologiczną mórz i oceanów! Jeśli nie zmienimy naszych przyzwyczajeń, niektóre gatunki ryb i owoców morza mogą przez to całkowicie zniknąć, a wraz z nimi wiele innych gatunków, które pełnią istotną rolę w ekosystemach morskich. Zerknij do poradnika odpowiedzialnego konsumenta: https://ryby.wwf.pl/jaka-ryba-na-obiad-poradnik-konsumenta/.

W czasie Cracow Green Film Festiwalw dniach 18-25 sierpnia 2019r. pokażemy kilka filmów poruszających ten temat, m.in. francuski Golden Fish, African Fishpokazujący jak przełowienie ławic sardynek przez chińskie i rosyjskie trałowce wpłynął na wyginięcie innych ryb u wybrzeży Senegalu i brak pracy tamtejszych rybaków.

Źródła:

  1. gospodarkamorska.pl
  2. ziemianarozdrozu.pl